Jak korzystać z networkingu w PKB314?
Networking działa dopiero wtedy, kiedy przestaje być „zbieraniem wizytówek”, a zaczyna być budowaniem relacji i kontekstu. W PKB314 najlepiej sprawdza się kilka prostych zasad:
Przyjdź z jednym, jasnym celem na wieczór. Nie „poznać wszystkich”, tylko np. „znaleźć 2 osoby, które pracują z podobnym klientem” albo „zobaczyć, jak inni rozwiązują X w firmie”.
Przygotuj krótkie 2 minuty o tym, komu i w czym realnie pomagasz. Bez reklamy — bardziej jak: „z jakimi problemami klienci do mnie przychodzą i co im to zmienia”.
Pytaj mądrzej niż „czym się zajmujesz?”. Lepiej działa: „co Cię teraz najbardziej napędza w firmie?” albo „jaki masz fokus na Q1?”.
Follow-up w 48 godzin. PKB314 to energia i emocje — szkoda je gubić. Po spotkaniu złap 2–3 rozmowy „na spokojnie” i zamień wstępne flow na konkrety.
Łącz ludzi. Najszybciej rośnie nie ten, kto prosi, tylko ten, kto łączy. W PKB314 to widać szczególnie mocno — polecenia rodzą się naturalnie, gdy ktoś dostaje realną wartość.
I teraz najważniejsze: w PKB314 networking prawie zawsze idzie w parze z czymś merytorycznym — z rozmową o prowadzeniu firmy, marketingu, technologii, sprzedaży, strategii. Ten „drugi tor” sprawia, że relacje robią się głębsze i… dużo szybciej przechodzą w współpracę. Poczytaj dalej co Cię ominęło. Opisujemy niektóre wydarzenia z końcówki roku.
Listopad i grudzień w PKB314: czas rozmów, wiedzy i startów, które zostaną z nami na 2026
Końcówka roku ma swój charakter: jedni domykają projekty, inni już planują kolejny sezon. A w PKB314… było po prostu gęsto od wydarzeń. I to w bardzo dobrym sensie: spotkania w różnych formatach, merytoryczne wątki, dużo „życia biznesu”, a do tego momenty, które budują wspólnotę — jak wspólna sesja zdjęciowa czy wspieranie kolegi przy nowym otwarciu.
Networking, który był pretekstem do rozmów o biznesie (a nie odwrotnie)
W listopadzie i grudniu spotkania PKB314 układały się w rytm, który daje przewidywalność i bezpieczeństwo: wiem, że za chwilę znowu się widzimy. Taki cykl buduje relacje bez ciśnienia, bo nie musisz „załatwić wszystkiego dziś”. To procentuje.
Na Pomorzu było szczególnie intensywnie — m.in. spotkania w Sopocie, Gdańsku (w tym klubowe) i Tczewie w listopadzie.
Grudzień dorzucił kolejne mocne punkty w Trójmieście — choćby spotkanie w Gdyni 9.12 (komunikowane jako wieczór relacji i lokalnego biznesu).
Ale ważne jest to, jak te spotkania wyglądały. Wiele wydarzeń miało jasny plan: prezentacje organizatora i uczestników, część merytoryczną (debata / prelegenci), a potem dopiero swobodny networking. To układ, w którym łatwiej zacząć rozmowę — bo ludzie odnoszą się do tematów, które właśnie wybrzmiały, a nie startują od „sprzedaj mi siebie w 30 sekund”.
Merytoryka, która zostaje w głowie (i w firmie)
Dobrze było widzieć, że w końcówce roku PKB314 nie wpadło w tryb „luźnych pogaduch”. Wręcz przeciwnie — pojawiły się akcenty rozwojowe i edukacyjne, także w formacie online.
W listopadzie PKB314 zapraszało na Otwarty Networking Online (25 listopada), z jasnym komunikatem: nie przegap szansy na rozwój i relacje — nawet jeśli nie możesz być akurat stacjonarnie.
Do tego społeczność przypominała, że klubowicze mają też dostęp do zamkniętych spotkań online z ekspertami — czyli do wiedzy, która nie jest „motywacyjną gadką”, tylko realnym wsparciem w prowadzeniu firmy.
To właśnie ten miks — spotkania na żywo + merytoryka + kanał online — sprawił, że listopad i grudzień były nie tylko towarzyskie, ale naprawdę „biznesowe”.
Dziewczyny z PKB314 i wspólna sesja fotograficzna z Anią Trafisz
Jest też drugi wymiar końcówki roku: wizerunek, odwaga i wychodzenie do świata z nową energią.
Jednym z piękniejszych momentów była wspólna sesja fotograficzna — dziewczyny z PKB314 zrobiły sobie biznesowe zdjęcia z Anią Trafisz („Zdjęcia bez zadęcia”). W takich inicjatywach jest coś więcej niż estetyka: to komunikat do samej siebie „jestem gotowa pokazywać swoją markę bardziej”. A to zwykle uruchamia kolejne kroki: lepszą stronę, odświeżone social media, spójniejsze działania sprzedażowe.
Ania Trafisz pojawia się też w materiałach PKB314 jako autorka zdjęć ze spotkań (np. w komunikacji dotyczącej spotkania w powiecie legionowskim), co dodatkowo podkreśla, że tu „dzieje się” nie tylko w rozmowach, ale i w dokumentowaniu historii społeczności.
Wspieramy swoje „nowe otwarcia” – bo tu sukcesy się świętuje
W listopadzie i grudniu było też dużo tego, co buduje prawdziwą społeczność: cieszenie się z sukcesów innych i bycie obok, kiedy ktoś robi ważny krok.
Wiele osób pojawiło się na otwarciu „Grubej Ryby” — nowego sklepu naszego kolegi. Takie momenty są niby proste: ktoś zaprasza, my przychodzimy. A w praktyce dzieje się coś większego: przedsiębiorca nie czuje się sam, dostaje energię, rozmowy, polecenia, czasem pierwszych klientów „z kręgu”. Motywacyjnie? Ogromne. Biznesowo? Często przełomowe.
Wątek spotkania w „Grubej Rybie” przewijał się też w relacjach uczestników (jako miejsce spotkania i rozmów z ludźmi z PKB314), a sama „Gruba Ryba” funkcjonuje jako marka sklepu stacjonarnego.
Kameralnie i na dużą skalę – i jedno, i drugie było potrzebne
Te dwa miesiące miały świetną proporcję: z jednej strony kameralne spotkania, gdzie łatwo pogadać głębiej, a z drugiej — większe wydarzenia na Pomorzu, które dodają rozmachu, mieszają branże i tworzą „efekt kuli śnieżnej”.
Dobrym przykładem dużego formatu była choćby Świąteczna Debata Biznesowa w Gdańsku (18.12) oraz klubowe spotkanie w powiecie gdańskim (19.12) — wydarzenia z jasną strukturą i mocnym networkingiem po części merytorycznej.
A co dalej? Nowe współprace, które będziemy kontynuować w 2026
Najlepsze w listopadzie i grudniu było to, że wiele rozmów nie skończyło się na „fajnie było”. Zaczęły się pierwsze wspólne działania — współprace, polecenia, projekty, które naturalnie przejdą na kolejny rok. Bo PKB314 ma tę cechę, że relacja nie kończy się wraz z eventem. Ona dopiero wtedy nabiera sensu.
Jeśli więc jesteś osobą, która myśli: „chcę wejść w 2026 z nową energią i lepszymi kontaktami” — to jest dobry moment, żeby do nas dołączyć. Przyjdź, zobacz, poznaj ludzi. W PKB314 naprawdę łatwiej ruszyć z miejsca — i robić to wśród osób, które rozumieją realia prowadzenia firmy.

